Kara umowna jako sposób zabezpieczenia umowy
27 kwietnia 2018
Wielość dłużników a wykonanie umowy
25 maja 2018

W mowie potocznej słowa „posiadacz” i „właściciel” używane są właściwie zamiennie. Odnosi się je do możliwości używania rzeczy, która znajduje się w dyspozycji danej osoby, i decydowania o niej w wiążący sposób. Tymczasem, jak stanowi art. 336 Kodeksu cywilnego, posiadaczem rzeczy jest zarówno ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel (posiadacz samoistny), jak i ten, kto nią faktycznie włada jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz zależny). Gdy więc chodzi o regulacje prawne, mowa jest o zupełnie innych pojęciach.

Według przytoczonej definicji posiadanie wiąże się wyłącznie z faktycznym władaniem rzeczą – czy to jak właściciel, czy jak inny uprawniony na podstawie jakiegoś innego stosunku prawnego (np. z racji zawarcia określonej umowy, jak chociażby najmu). Posiadaczem danej rzeczy będzie zarówno osoba, która ma do tego prawo – np. właściciel czy najemca – jak i osoba, która takiego prawa nie posiada. Posiadanie jest stanem prawnie chronionym. Kodeks cywilny przewiduje, że działania ochronne mogą być podejmowanie na drodze pozasądowej (tzw. „ochrona własna”) i sądowej. Chcąc chronić nasze interesy, możemy korzystać jedynie ze środków zgodnych z prawem.

Gdy idzie o środki nie wymagające udania się do sądu, to po pierwsze można wdrożyć tak zwaną obronę konieczną, polegającą na podjęciu działania w celu odparcia samowolnego naruszenie posiadania. Obrona konieczna znajduje zastosowanie przed dokonaniem naruszenia, gdy istnieje realne zagrożenie jego wystąpienia, bądź też już w trakcie naruszania. Mowa na przykład o sytuacji, gdy ktoś nieuprawniony stara się wejść do naszego lokalu – wówczas możemy zamknąć przed nim drzwi i nie wpuścić go do środka. Drugim przewidzianym środkiem jest tzw. „dozwolona samopomoc”. Można z niej skorzystać, gdy już doszło do naruszenia. W przypadku nieruchomości polega ona na tym, że jej posiadacz może niezwłocznie po samowolnym naruszeniu posiadania przywrócić własnym działaniem stan poprzedni; nie wolno mu jednak stosować przy tym przemocy względem osób. Natomiast posiadacz rzeczy ruchomej, jeżeli grozi mu niebezpieczeństwo niepowetowanej szkody, może natychmiast po samowolnym pozbawieniu go posiadania zastosować niezbędną samopomoc w celu przywrócenia stanu poprzedniego.

Na drodze sądowej posiadaczowi przysługują tak zwane roszczenia posesoryjne. Przeciwko temu, kto samowolnie naruszył posiadanie, jak również przeciwko temu, na czyją korzyść naruszenie nastąpiło, przysługuje posiadaczowi roszczenie o przywrócenie stanu poprzedniego i o zaniechanie naruszeń. Jak widać, roszczenia te są dwa i w zależności od danej sytuacji należy ich dochodzić łącznie bądź wybrać tylko jedno z nich. Co ważne, co do zasady żadne z tych roszczeń nie jest zależne od dobrej wiary posiadacza ani od zgodności posiadania ze stanem prawnym, chyba że prawomocne orzeczenie sądu lub innego powołanego do rozpoznawania spraw tego rodzaju organu państwowego stwierdziło, że stan posiadania powstały na skutek naruszenia jest zgodny z prawem.

Sprawy o ochronę posiadania rozpoznawane są w postępowaniu odrębnym i żądzą się innymi regułami niż „typowy” proces sądowy – sąd bada jedynie ostatni stan posiadania i fakt jego naruszenia, nie rozpoznając samego prawa ani dobrej wiary pozwanego (czyli tego, kto naruszył posiadanie). Ma być to wobec tego proces szybki, w którym uwaga sądu koncentruje się jedynie na bieżącej sytuacji posiadacza, nie zaś na analizowaniu całego stanu prawnego związanego z daną rzeczą. Jest to zatem przydatny instrument służący ochronie praw posiadacza, ale związanych tylko i wyłącznie z kwestią naruszenia posiadania. Innych roszczeń, na przykład odszkodowawczych czy w celu ustalenia, komu przysługuje prawo własności posiadanej rzeczy, należy dochodzić w innych postępowaniach. Dodatkowo, jest to proces stosunkowo tani – opłata od pozwu nie jest zależna od tego, jakiej rzeczy sprawa dotyczy (czy to wielkiej nieruchomości, czy niedrogiego samochodu), i zawsze wynosi 200 złotych. Od wyroku w tej kategorii spraw nie przysługuje skarga kasacyjna.

Warto zatem zawsze rozważyć, czy w razie nierozwiązania problemu na drodze pozasądowej wystąpienie z powództwem o ochronę posiadania nie jest wystarczającym środkiem zaradczym. Generalna szybkość i niski wpis sądowy przemawiają za atrakcyjnością  tego instrumentu prawnego.

Adwokat Kamila Łukowicz
Adwokat Kamila Łukowicz
Adwokat wpisany na listę prowadzoną przez Okręgową Radę Adwokacką we Wrocławiu, wspólnik w spółce komandytowej. Jest absolwentką Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. Od wielu lat z powodzeniem doradza firmom, prowadzi sprawy z zakresu prawa rodzinnego i cywilnego. Pozostaje do Państwa dyspozycji pod numerem telefonu: tel: 888 603 800