Zmiany w Kodeksie postępowania cywilnego: doręczanie pism procesowych

Przedsiębiorstwo, a podział majątku
7 października 2019
Zaginiony testament własnoręczny a sprawa spadkowa
25 października 2019
Oceń artykuł
[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dnia 6 sierpnia 2019 roku ogłoszono jedną z największych nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego (dalej: KPC) od lat. Zmieniono szereg przepisów, które to zmiany w istotny sposób wpływają na model całego postępowania cywilnego. Należy przy tym z niezwykłą dokładnością analizować zmodyfikowane przepisy, gdyż wchodzą one w życie w różnych terminach.

Jedną z najbardziej dyskusyjnych i komentowanych zmian jest modyfikacja przepisów dotyczących doręczania pism w postępowaniu cywilnym. Kwestia ta jest niezwykle istotna dla wszystkich osób, które decydują się z różnorakich przyczyn wystąpić na drogę postępowania cywilnego, gdyż dbałość o wymogi formalne przesyłanych pism procesowych, zachowywanie terminów procesowych, a także doręczanie pism odpowiednim podmiotom są podstawowymi elementami, na które trzeba zwracać uwagę, aby nie narazić się na przegranie sporu cywilnego.

Zmiana, którą wprowadzono w odniesieniu do doręczeń pism procesowych, wchodzi w życie 7 listopada 2019 roku. Do tej pory istniała tzw. fikcja doręczenia. Oznacza to, że jeśli jakiekolwiek pismo procesowe zostało wysłane do pozwanego, listonosz pozostawiał w drzwiach mieszkania lub w skrzynce pocztowej awizo z pouczeniem, że przesyłkę należy odebrać w ciągu siedmiu dniu od dnia zawiadomienia. Jeżeli nie odebraliśmy pisma w tym terminie, czynność taka musiała być powtórzona. W przypadku nieodebrania pisma w ciągu kolejnych 7 dni (łączny okres: 14 dni), uznawało się, że pismo zostało skutecznie doręczone. Nie miało przy tym znaczenia, że adresat nie zapoznał się z treścią danego dokumentu – taka właśnie jest bowiem istota tzw. fikcji doręczenia. Regulacja ta w sposób istotny zmieni się po 7 listopada 2019r. W sytuacji, gdy, pomimo dwukrotnego awizowania, pozwany nie odbierze pisma procesowego wywołującego potrzebę obrony jego praw (w praktyce będzie tutaj przede wszystkim chodziło o pozew), a nie ma on pojęcia, że toczy się jakakolwiek sprawa cywilna przeciwko niemu (nie otrzymał wcześniej żadnego innego pisma), przewodniczący wydziału cywilnego we właściwym sądzie będzie miał obowiązek zawiadomić o tym powoda (czyli osobę wnoszącą pozew), przesłać mu odpis pozwu i zobowiązać go do tego, aby doręczył pismo pozwanemu za pośrednictwem komornika. Wówczas powód będzie miał trzy możliwości działania:

  1. złożyć do akt potwierdzenie doręczenia pisma pozwanemu za pośrednictwem komornika;
  2. zwrócić pismo do sądu i wskazać aktualny adres pozwanego;
  3. zwrócić pismo z jednoczesnym przedstawieniem dowodu na to, że powód przebywa pod adresem, który został wskazany pierwotnie w pozwie.

Na podjęcie jakiegokolwiek z wymienionych działań powód będzie miał 2 miesiące od momentu otrzymania pisma z Sądu. Po upływie tego terminu Sąd będzie mógł zawiesić postępowanie cywilne.

Powyższa zmiana wydawać się może kontrowersyjna z dwóch zasadniczych przyczyn. Po pierwsze, stwarza pozwanemu możliwość „przeciągania” sprawy. Jeśli bowiem pozwany nie odbierze pisma, komornikowi nie uda się go doręczyć, a powód w żaden sposób nie będzie w stanie udowodnić, że pozwany przebywa pod danym adresem, postępowanie będzie zawieszane i nic nie będzie się w danej sprawie działo pomimo wniesienia pozwu. Po drugie, powoda naraża się w ten sposób na dodatkowe koszty. Nie może przecież budzić zdziwienia, że za obciążenie komornika kolejnymi zadaniami, trzeba będzie zapłacić. Doręczenie pisma przez komornika ma kosztować 60 złotych. Dodatkowo, będzie również istniała możliwość złożenia wniosku o ustalenie adresu zamieszkania pozwanego. Nie będzie to, oczywiście, darmowe – za taki wniosek trzeba będzie wnieść opłatę w wysokości 40 złotych. Kwoty te nie wydają się nadmiernie wygórowane, jednakże można się zastanawiać czy z jednej strony uzasadnione jest, aby obciążać w takim przypadku dodatkowymi kosztami powoda, z drugiej zaś – czy komornicy będą chętnie podejmowali się tego zadania, skoro takie doręczenie wiąże się z koniecznością dotarcia do miejsca znajdującego się poza kancelarią komorniczą, a w obliczu innych zadań i obowiązków uzyskanie za taką czynność 60 złotych może być dla komornika całkowicie nieopłacalne.

Jak wyżej wskazano, zmiana dotycząca doręczeń wydaje się być co najmniej dyskusyjna. W jaki sposób zadziała to w praktyce będzie można ocenić dopiero, gdy nowo wprowadzone przepisy będą obowiązywać przez jakiś czas. Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że nie spowoduje to wydłużenia czasu trwania postępowań cywilnych.  

Adwokat Kamila Łukowicz
Adwokat Kamila Łukowicz
Adwokat wpisany na listę prowadzoną przez Okręgową Radę Adwokacką we Wrocławiu, wspólnik w spółce komandytowej. Jest absolwentką Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. Od wielu lat z powodzeniem doradza firmom, prowadzi sprawy z zakresu prawa rodzinnego i cywilnego. Pozostaje do Państwa dyspozycji pod numerem telefonu: tel: 888 603 800
Zadzwoń: 888 603 800