Kiedy małżonkowie muszą zgodzić się na zawarcie umowy?
9 marca 2020
Koronawirus a rebus sic stantibus.
20 marca 2020
Oceń artykuł
[Głosów: 0   Average: 0/5]

            Dobrze skonstruowana umowa powinna zawierać postanowienia, regulujące odpowiedzialność za niewykonanie umowy z przyczyn, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności. Mało kto przewiduje jednak wprowadzenie stanu epidemii, ponieważ – na szczęście – jest to bardzo rzadkie. Czy w braku stosownych klauzul umownych można nie wykonać zobowiązania, powołując się na tak zwaną „siłę wyższą”?

Czym jest siła wyższa? 

           Przede wszystkim to pojęcie nie jest zdefiniowane ustawowo, chociaż Kodeks cywilny posługuje się nim w kilku przepisach. Przyjmuje się, że jest to zdarzenie zewnętrzne, niemożliwe do przewidzenia i do zapobieżenia. To, czy dane zdarzenie będzie nosić te cechy, uzależnione jest od konkretnego przypadku. Podstawowa zasada odpowiedzialności kontraktowej głosi, że dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi (art. 471 KC). Jest to odpowiedzialność oparta na tzw. „zasadzie winy”. Oznacza to, że inne, niezawinione zachowania czy zdarzenia nie wywołują dla dłużnika negatywnych konsekwencji prawnych (por. Z. Radwański, A. Olejniczak, Zobowiązania – część ogólna, Warszawa 2012, s. 83).

Zawinienie w niewykonaniu zobowiązania 

           Kiedy można zatem mówić o zawinieniu w niewykonaniu lub nienależytym wykonaniu zobowiązania? Na ogół przyjmuje się, że wówczas, gdy dłużnik nie dochował należytej staranności – czyli staranności ogólnie wymaganej w stosunkach danego rodzaju (art. 355 § 1 KC). Jak bowiem głosi art. 472 KC, jeżeli ze szczególnego przepisu ustawy albo z czynności prawnej nie wynika nic innego, dłużnik odpowiedzialny jest za niezachowanie należytej staranności. Jednocześnie warto pamiętać, że  należytą staranność dłużnika w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej określa się przy uwzględnieniu zawodowego charakteru tej działalności (art. 355 § 2 KC). Przedsiębiorcy zatem muszą „przykładać się” bardziej – od nich oczekuje się większej staranności w dbałości o interesy.

Epidemia a siła wyższa

            Można w zasadzie przyjąć, że zaistnienie stanu epidemii czy pandemii stanowi zdarzenie będące siłą wyższą. Obiektywnie rzecz biorąc, trudno było przewidzieć konsekwencje koronawirusa oraz działania rządu, by zminimalizować negatywne konsekwencje zarażeń. Wystąpienie siły wyższej może więc wyłączać odpowiedzialność opartą na zasadzie winy. Nie oznacza to jednak, że automatycznie przestają wiązać umowy i nikt już nie musi ich realizować. Aby uchronić się od negatywnych skutków takiej sytuacji, konieczne będzie wykazanie, że to faktycznie zagrożenie zarażaniem wirusem skutkowało niewywiązaniem się z umowy, ale także dochowania owej należytej staranności, co może okazać się nie tak proste, jak by to mogło się wydawać. W konsekwencji – jeśli umowa milczy w tym zakresie – warto rozważyć, czy znajdą zastosowanie instytucje Kodeksu cywilnego, skutkujące zakończeniem obowiązywania umowy.

            Tytułem przykładu, zgodnie z art. 475 § 1 KC gdy świadczenie stało się niemożliwe skutkiem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi, zobowiązanie wygasa. Z kolei w przypadku umów wzajemnych (czyli np. umowy sprzedaży, dostawy czy zlecenia) gdy jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które żadna ze stron odpowiedzialności nie ponosi, strona, która miała to świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego, a w wypadku, gdy je już otrzymała, obowiązana jest do zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (art. 495 § 1 KC). Stan takiej niemożliwości, jak się najczęściej przyjmuje, powinien być trwały oraz stanowić konsekwencje okoliczności natury faktycznej, czyli między innymi pandemii. Należy jednak pamiętać, że wygaśnięcie umowy ma skutek „na przyszłość” – a więc od chwili zdarzenia, ani nie unicestwiając umowy wstecznie, ani nie wyłączając konieczności dokonania wzajemnych rozliczeń przez Strony.

            Nie są to jedyne możliwości uchronienia się przed negatywnymi konsekwencjami siły wyższej w postaci pandemii. Skutki prawne problemów związanych z koronawirusem należy oceniać w odniesieniu do konkretnej sytuacji, kompleksowo rozważając wszelkie możliwości zmiany bądź ustania zobowiązań umownych.

Adwokat Kamila Łukowicz
Adwokat Kamila Łukowicz
Adwokat wpisany na listę prowadzoną przez Okręgową Radę Adwokacką we Wrocławiu, wspólnik w spółce komandytowej. Jest absolwentką Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. Od wielu lat z powodzeniem doradza firmom, prowadzi sprawy z zakresu prawa rodzinnego i cywilnego. Pozostaje do Państwa dyspozycji pod numerem telefonu: tel: 888 603 800
Zadzwoń: 888 603 800